Start Relacje
|
|
Relacje
|
Kolacja nad jedną ze słowackich zaporówek gdzie łowimy sandacze. Chłopacy, muszę wam powiedzieć, że Słowacja nie była nigdy moim marzeniem, zawsze marzyły mi się szkiery i szczupaki, może kiedyś. Jakiś czas po powrocie dzwoni telefon: witaj Przemo że co ??? Jaki przelew ??? Dobra to czekam do wieczora. Słyszę w słuchawce... |
|
Zima 2009/2010 była wyjątkowo ostra. Wielkie śniegi, zmrożone rzeki aż do połowy marca. To wszystko sprawiło, że ci z nas, którzy nie łowią pod lodem, byli wyjątkowo „głodni” wypadu na ryby. Niestety, nie każdy z nas ma obok domu wody pstrągowe bądź trociową rzekę, nie każdy mógł poświęcić weekend i wyskoczyć samotnie na łososiowate. |
|
17 kwietnia zaczęła się nasza wyprawa na szkiery. Po załadowaniu po brzegi naszego „rumaka” wyruszyliśmy z Poznania w stronę Gdyni. Pogoda zapowiadała się fantastycznie! Układ wyżowy nad płn Norwegią zwiastował bezchmurne niebo na ponad tydzień. Niestety okazało się zgoła inaczej. Spaleni przez słońce przechodziliśmy ciężkie chwile, ale udało nam się dzielnie wytrwać do końca. |
 Wielu z nas z niecierpliwością po raz kolejny układało skrzętnie przynęty w pudełkach, by 17 kwietnia ruszyć na podbój Bobru! Ale czy na pewno? Przecież ryby nie zawsze biorą, nasze łowiska są w różnym stanie a mimo to, pokonujemy setki kilometrów by…spotkać się z przyjaciółmi. VIII wiosenny zlot nad Bobrem. |
|
Pomysł na spotkanie narodził się podczas zlotu w Przeczycach. W przedzlotowy czwartek Kamil z Jaworkiem zabrali mnie nad Czarną Przemszę.. Jedna rybka przesądziła o kolejnym spotkaniu w tym miejscu. Pomyślałem wtedy, że wspaniale było by jeszcze raz spotkać się z przyjaciółmi w tym roku i połowić takie rybki. No i równo dwa miesiące później ruszam razem z PiotremŁ na Śląsk do...
|
|
... i słowo się rzekło … Po zimowej ekspedycji Tomka i Jarka na pstrągi Czarnej i Białej Przemszy, dwóch urokliwych i całkiem odmiennych rzeczek, zapowiedzieli swoją wizytę na wiosnę. Gdy śniegi się roztopią a roślinność zakwitnie przyjadą ponownie by spróbować sowich sił na wodach Górnego Śląska, a może ryby są tylko pretekstem by spotkać się w gronie przyjaciół, z którymi ... |
|
Na ten wyjazd ja i Michał (@mebone) czekaliśmy od dobrych kilku miesięcy. Początkowo miały to być trzy weekendowe dni przełowione od świtu do nocy. Ostatecznie jednak musieliśmy zadowolić się tylko sobotnim wypadem. Bilety na pociąg kupione, jeszcze tylko dwie godziny stukoczącej jazdy i będziemy na miejscu. |
I wreszcie nadszedł ten upragniony czas, czas rozpoczęcia sezonu na całego. Najpierw było marzenie, potem było słowo a słowo stało się faktem. Do wyjazdu było coraz mniej dni a ja na wykładach myślałem tylko o jednym - o szwedzkich szczupakach (a dokładniej o samicach jakby kto pytał ). Zamiast skupiać się na procesach... |
|
O zarybieniu odcinka specjalnego na Dunajcu dowiedziałem się od Krzysia Więcława z Hurcha. Idea fajna a przy tym ciekawa propozycja przetestowania naszej łódki w warunkach naprawdę trudnych: silny nurt rzeki, ekstremalne przeciążenie ostre kamienie i zatopione konary drzew a dodatkowo jeszcze, chęć poznania tej rzeki, nad którą nie udało mi się jeszcze wędkarsko dotrzeć. |
Z początkiem marca w Zabrzu rozpoczęły się VII Międzynarodowe Targi Wędkarstwa, Myślistwa, Militariów i Survivalu. Jak to zawsze bywa, pierwszy dzień imprezy, 29 II 08r. jest otwarty wyłącznie dla handlowców, natomiast weekend 01-02 III 08r. są już dniami otwartymi dla całej rzeszy odwiedzających. |
|
 Wtorek: Godzina 10:10, zaczynam pisać jeden z ostatnich egzaminów w mojej sesji egzaminacyjnej. Po około godzinie pisania wychodzę zniesmaczony pytaniami i ogarnięty stresem wracam do domu, w poniedziałek kolejny egzamin, myślę sobie - trzeba się wyluzować, zrelaksować, doładować baterie, a jeszcze dużo nauki przede mną - Egzamin z Ekonomii. |
|
Święta - czas spokoju, relaksu, refleksji, objadania się i czas odpoczynku, ale czy dla wszystkich na pewno? NIE!!! Czas gdy temperatura sięga poniżej zera jest najlepszym okresem, aby łowić ulubione pstrągi w istnie survivalowych warunkach. Nad wodą -6 stopni Celsjusza, sztywna nawet żyłka, przelotki z lodu, a wodzik „skrzypi”. |
|
Żegiestów, a bardziej precyzyjnie rzecz ujmując Andrzejówka nad Popradem przywitała nas..... bardzo, ale to bardzo niemiłym, stromym zjazdem do miejsca zakwaterowania - tam zaś, aby źle o niej nie sądzić w ramach rekompensaty zastaliśmy wspaniałą jesienną pogodę. Dlatego też miłe jeszcze milszego początki zostały na wieczną rzeczy pamiątkę uwiecznione na fotografii. |
|
 Zimowe dni są bardzo krótkie, nie ma mowy o popołudniowym wypadzie nad wodę, no chyba że ktoś chciałby połowić na spławik ze świecącą końcówką. Zimowe wieczory przywołują wspomnienia mijającego sezonu. Jest czas na podsumowanie wędkarskich sukcesów i porażek, myśli jednak uciekają w kierunku widoków zapierających dech w piersiach... |
|
 Irlandczycy, Włosi, Polacy, Ukraińcy… i pozostałe nacje Starego Kontynentu. Dla wszystkich, którzy szczęśliwie pokonali ocean, był to pierwszy znak mówiący o tym, że zaczyna się nowe, lepsze życie. Statua Wolności. Symbol marzeń o lepszym jutrze. Jutrze spełnionych marzeń. Statua witająca nas w Przeczycach była mniejsza, pewnie wielu z nas nawet jej nie zauważyło. |
|
 W dniach 11-13 maja 2007 po raz kolejny uczestnicy forum wyznaczyli sobie miejsce wiosennego spotkania na Zalewach Nadarzyckich. Zalewy obrosły już sławą miejsca niezwykle dogodnego do połowu szczupaków. Stosunkowo jednakowa głębokość t.j 2-2,5 m, dużo roślinności podwodnej i związanych z tym kryjówek drapieżników ściągnęła pasjonatów z całej Polski. |
|
Zawsze lubiłem zaczynać wędkować przed świtem i po zmroku. Dwie ulubione pory doby, jeszcze nie dzień, a już nie noc. Albo odwrotnie... Jedną z praktycznych przyczyn tej postawy był brak konkurencji nad wodą. Inną, otoczenie w jakim mi przychodziło oddawać się ulubionej pasji – światło gwiazd i księżyca potrafi nadać nawet banalnym miejscom niezwykły wymiar. |
|
Każdy wędkarz, który chodź raz wybrał się nad pstrągową rzekę wie, co niesie ze sobą taki wyjazd. Niezwykłe uroki wody, która zaskakuje nas na każdym kroku, co raz to nowe zakręty przynoszą doznania, których nie możemy porównać do żadnego innego w wędkarstwie. Pstrąg jest rybą, która łączy w sobie cechy wielu ryb drapieżnych, czujemy do niej szacunek… |
|
 Natura wędkarza jest dość dziwna. Od pół roku uganiamy się za pstrągami, ale już w tym czasie planujemy i oczekujemy na nowy sezon szczupakowy. Może dlatego, że łowienie każdego gatunku niesie za sobą inne emocje i wymaga innej strategii? Nareszcie przyszedł ten długo oczekiwany dzień - 1 maja. Właściwie moje szczupakowe plany na ten rok były i są kontynuacją strategii... |
|
Planowany pod koniec marca termin mojego wyjazdu do Norwegii na wyspę Hitra nałożył się niestety na nasz zlot pstrągowy. Szkoda , bo właściwie nie miałem wyboru. Wycieczka na Morze Norweskie była planowana wcześniej i nie można było tego przełożyć. Organizatorem tej wyprawy wędkarskiej była firma Active Holidays. Program zakładał łowienie klasycznych drapieżników takich jak... |
|
| | «« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 30 z 39 |
|

|
|
|
|